Ariana rozchorowała się . Babcia zakazała jej gdziekolwiek wychodzić . Ari tego nie lubiła .
-,to pewnie przez to , że siedziałam na mokrej trawie .' - pomyślała .
Dziewczyna miała 38 stopni gorączki . Często chorowała więc nikogo to nie zdziwiło . Staruszkowie pojechali do stadniny . Ari została sama . Nudziła się . Troszkę poczytała i posłuchała swojej ulubionej piosenki ,, So never Let me go '' uwielbiała ją . Zaczął padać deszcz . Ariana patrzyła przez okno na krople . Najpierw spadały pojedynczo , potem coraz mocniej i mocniej . Nagle przez uchylone okno dziewczyna usłyszała dźwięki gitary , a potem piękny , męski zachrypnięty głos . Piosenkę , którą śpiewał była właśnie So never let me go . Ariana stała zauroczona . Nie wiedziała kto ją śpiewa więc wychyliła się bardziej i zobaczyła ... Nialla Jamesa Horana . Nie miała pojęcie że to on tak bosko śpiewa . Słuchała go przez dłuższy czas .
Nagle usłyszała , że klucz w zamku się przekręca . Wbiegła na górę i skoczyła do łóżka . Na szczęście nikt jej nie zobaczył . Po południu Ari czuła się coraz gorzej . Bolała ją głowa i miała wysoką gorączkę . Babcia nerwowo szukała leków by jej ulżyć . Po połknięciu dużej ilości lekarstw Ariana poszła spać . Gdy się obudziła , omal nie dostała zawału . Na jej łóżku siedział ... Horan , ten Niall Horan , którego głosem była zauroczona . Chłopak uśmiechnął się do niej lekko , po czym powiedział :
-Twoja babcia powiedziała mi , ze jesteś chora . Postanowiłem zobaczyć jak z tobą jest .
- Jakoś żyję - odpowiedziała .
Ariana czuła się niezręcznie . Chłopak , który wczoraj niósł ją na rękach , dziś przychodzi tak po prostu i pyta jak się czuje . Kompletnie nie wiedziała jak ma się zachować .Nialler milczał. Nagle spod łóżka wyjął gitarę.
-Grasz ? Nie wiedziałem .
-Nie , mój tata grał . To jedyna pamiątka po nim .
-aa , współczuję.- Niall znowu zamilkł . Zrobiło mu się głupio . Nie chciał smuci Ari , martwił się o nią,ale przecież jej tego nie powie . Poznali się dopiero wczoraj . Ale on coś poczuł . Chciałją chronić . Ariana posmutniała . Przypomniał jej się tata i wypadek . Chłopak widział smutek w jej oczach . Natychmiast wziął gitarę i zaczął grać by poprawić jej humor . Po czym powiedział :
-Muszę już iśc . Widziałem cię dziś w oknie , chyba ci się podobało ? - Uśmiechnął się , poklepał ją po ramieniu i wyszedł .
Ariana dziwnie się poczuła . To jednak nie choroba . Nialler miał w sobie to coś , co nie pozwalało jej spokojnie spać ...

Jeeej, wspaniale : ]
OdpowiedzUsuń