wtorek, 25 czerwca 2013

Rozdział 3

Ariana rozchorowała się . Babcia zakazała jej gdziekolwiek wychodzić . Ari tego nie lubiła .
-,to pewnie przez to , że siedziałam na mokrej trawie .' - pomyślała .
Dziewczyna miała 38 stopni gorączki . Często chorowała więc nikogo to nie zdziwiło . Staruszkowie pojechali do stadniny . Ari została sama . Nudziła się . Troszkę poczytała i posłuchała swojej ulubionej piosenki ,, So never Let me go '' uwielbiała ją . Zaczął padać deszcz . Ariana patrzyła przez okno na krople . Najpierw spadały pojedynczo , potem coraz mocniej i mocniej . Nagle przez uchylone okno dziewczyna usłyszała dźwięki gitary , a potem piękny , męski zachrypnięty głos . Piosenkę , którą śpiewał była właśnie So never let me go . Ariana stała zauroczona . Nie wiedziała kto ją śpiewa więc wychyliła się bardziej i zobaczyła ... Nialla Jamesa Horana . Nie miała pojęcie że to on tak bosko śpiewa . Słuchała go przez dłuższy czas .
Nagle usłyszała , że klucz w zamku się przekręca . Wbiegła na górę i skoczyła do łóżka . Na szczęście nikt jej nie zobaczył . Po południu Ari czuła się coraz gorzej . Bolała ją głowa i miała wysoką gorączkę . Babcia nerwowo szukała leków by jej ulżyć . Po połknięciu dużej ilości lekarstw Ariana poszła spać .  Gdy się obudziła , omal nie dostała zawału . Na jej łóżku siedział ... Horan , ten Niall Horan , którego głosem była zauroczona . Chłopak uśmiechnął się do niej lekko , po czym powiedział :
-Twoja babcia powiedziała mi , ze jesteś chora . Postanowiłem zobaczyć jak z tobą jest .
- Jakoś żyję - odpowiedziała .
Ariana czuła się niezręcznie . Chłopak , który wczoraj niósł ją na rękach , dziś przychodzi tak po prostu i pyta jak się czuje . Kompletnie nie wiedziała jak ma się zachować .Nialler milczał. Nagle spod łóżka wyjął gitarę.
-Grasz ? Nie wiedziałem .
-Nie , mój tata grał . To jedyna pamiątka po nim .
-aa , współczuję.- Niall znowu zamilkł . Zrobiło mu się głupio . Nie chciał smuci Ari , martwił się o nią,ale przecież jej tego nie powie . Poznali  się dopiero wczoraj . Ale on coś poczuł . Chciałją chronić . Ariana posmutniała . Przypomniał jej się tata i wypadek . Chłopak widział smutek w jej oczach . Natychmiast wziął gitarę i zaczął grać by poprawić jej humor . Po czym powiedział :
-Muszę już iśc . Widziałem cię dziś w oknie , chyba ci się podobało ? - Uśmiechnął się , poklepał ją po ramieniu i wyszedł .
Ariana dziwnie się poczuła . To jednak nie choroba . Nialler miał w sobie to coś , co nie pozwalało jej spokojnie spać ...

niedziela, 16 czerwca 2013

Rozdział 2

Ariana jak zwykle wybrała się na ulubioną łąkę . Lecz dziś miała nieco inne plany . Chciała pójść w głąb owej łąki . Interesowało ją co jest dalej . Chciała odkryć tajemnicę . Założyła rurki i ciepły sweter swojego dziadka . Wyszła o 4 rano , ponieważ dziadkowie wtedy spali . Spakowała coś do jedzenia i wyszła . Łąka o tej porze była naprawdę piękna . Wschodzące słońce przenikało przez liście drzew i krzewów .
Ariana dotychczas znała te tereny lecz po chwili straciła orientację gdzie jest . Szła dalej . Dalej nie było tak pięknie . Było coraz ciemniej i tajemniczo . Dziewczyna dziwnie się poczuła . Bała się . Gdy przechodziła obok drzew na jednym z nich zobaczyła dziwne znaki . Nie umiała odczytać co na nich jest . Przez dłuższą chwilę stała obok drzewa , ale po chwili usłyszała coś w krzakach więc poszła dalej . Zmęczona dziewczyna zatrzymała się i postanowiła odpocząć . Usiadła na jeszcze mokrym chruście . Wyjęła z plecaka prowiant , który wcześniej przygotowała . Nagle coś przykuło jej uwagę . Pod korą leżała karta . Ari wyjęła ją . Była mokra i mało co dało się z niej odczytać . Ariana poszła dalej . Zbliżała się godzina 7:00 . Ari szłą coraz dalej . Po chwili zupełnie nie wiedziała gdzie jest . Była zmęczona . Czuła jak nogi jej się uginają . Wtem usłyszała , że coś jest za krzakami . Dziewczyna zaczęła panikować . Po chwili zza krzaków wyskoczył wilk . Ariana była sparaliżowana ze strachu . Dziki pies zaczął szczerzyc  zęby i warczeć . Ari Nie wiedziała co robić . Ziścił się jej największy koszmar . Słyszała wiele historii o dzieciach zagryzionych przez wilki . Pies rzucił się na nią . Zaczęła uciekać . Wtem znikąd wyskoczył chłopak . Wysoki blondyn o niebieskich oczach . Ariana go nie znała . Chłopak złapał ją za rękę po czym zaczął biec najszybciej jak potrafił . Ariana starała się mu dorównać lecz była zbyt zmęczona . Na dodatek strach ją paraliżował . Blondyn to zauważył więc wziął ją na ręce . Dziewczyna nie wiedziała co się dzieje . Czuła się tak jak w czasie wypadku 12 lat temu . Zgubili niebezpiecznego psa . Chłopak niósł Ari przez całą drogę . Nie odzywał się . Ariana też się nie odważyła . Blondyn odstawił ją przy jej domu po czym zniknął bez słowa . Ariana Miała mętlik w głowie . Weszła do domu jakby nigdy nic . Na szczęście staruszkowie jej nie widzieli . Dziewczyna udawała uśmiech . Jej babcia gotowała w kuchni . Ari poczuła zapach . Znajomy zapach . Tak to było to o czym myślała . Placek z malinami . Świeżo wyjęty z pieca . Gdy chciała go spróbować , staruszka nakrzyczała na nią .
-To nie dla ciebie - Odpowiedziała zadowolona babcia
-To dla kogo ? - spytała zaskoczona Ariana .
-Wprowadzili się obok nas nowi sąsiedzi . Pójdziesz i zaniesiesz im to .
Ariana posłusznie skierowała się w stronę domu obok .Zapukała w drzwi . A otworzył jej ... wysoki blondyn o niebieskich oczach . Ten sam , który uratował ją rano w lesie .
-Cz-cześc - przywitała się zakłopotana dziewczyna
-Hej - Odpowiedział nieco zachrypniętym głosem .
-J-jestem Ariana .. Ariana Grande .
-Niall Horan miło mi.
Dziewczyna wręczyła mu ciasto . Potem stali chwilę w ciszy . Dla Ari ta chwila trwałą wieczność. Przerwał ją Niall .
-Nie powinnaś tam chodzić . Tam jest niebezpiecznie . W ogóle po co tam szłaś ?
- A ty skąd się tam wziąłeś ?
-To jest moja sprawa .
-Sam sobie odpowiedziałeś . Powinnam już iść . Do zobaczenia .
Chłopak nie odpowiedział . Zniknął w cieniu . Drzwi się zamknęły . Cały wieczór Ariana myślała o tym co się stało . O tym skąd on wtedy się znalazł . To nie dawało jej spokoju . Musiała dowiedzieć się więcej ...
 

sobota, 15 czerwca 2013

Rozdział 1

Ariana wstała około 6:30 . W nawyku miała wcześnie wstawać . Założyła białą sukienkę w róże ,a włosy związała warkocz . Zeszła na dół po białych drewnianych ... nieco skrzypiących schodach . Dzień zapowiadał się słonecznie . Babcia przygotowywała śniadanie a dziadek oglądał telewizję . Ari uśmiechnęła się do staruszków . Odwzajemnili uśmiech . Dziewczyna zjadła śniadanie po czym postanowiła pójść na spacer . Uwielbiała łąkę ciągnącą się za ich domem . Ciągnąca się prawie w nieskończoność była tajemnicza . Zawsze fascynowała Arianę . Babcia bała się o dziewczynę więc nie pozwalała jej chodzić za daleko . Gdy Ari pytała czemu , ta zmieniała temat . Ariana słuchała staruszki , darzyła ją wielkim szacunkiem , ponieważ to ona ją wychowała . Prawie nie pamiętała rodziców , wypadek pamięta jak przez mgłę . Pamięta tylko krzyk Ojca i pisk opon . Potem była w śpiączce . Nie lubi wracać do tych chwil , ale też nie może od nich uciec . Zmęczona dziewczyna wróciła do domu . Nikogo w nim nie było .
-Pewnie pojechali kupić coś do jedzenia - pomyślała .
Dziewczyna poszła się zdrzemnąć , a gdy wstała było już po 21:00 ..

Postacie .

Niall James Horan (także nie jest sławny )
Wyprowadził się z Irlandii do tej samej wsi co Ariana . Ma 19 lat . Jest śmiały łatwo nawiązuje kontakty.

Postacie .

Ariana Grande ( Nie jest tu sławna )
Mieszka z Babcią i Dziadkiem na wsi . Jej rodzice zgineli w wypadku gdy miała 5 lat . Obecnie ma 17 . Jest nieśmiała i nieufna .